Rano wstałam
i poszłam sprawdzić, czy moje ubrania wyschły. Ubrałam się i przygotowałam
śniadanie. Kiedy Harry wstał podszedł do mnie i pocałował mnie.
- Dzień
dobry kochanie. – Powiedział i uśmiechnął się. Następnie mnie przytulił.
- Dzień
dobry. – Odpowiedziałam i pocałowałam go w policzek.
- Zrobiłaś
śniadanie, nie musiałaś. Zrobiłbym. – Powiedział. Już raz to słyszałam.
- Ale nie
musisz bo byłam pierwsza. – Powiedziałam i uśmiechnęłam się. Usiedliśmy.
Podczas śniadania ustaliliśmy, a właściwie to Harry ustalił, że najpierw
podwiezie mnie do domu, żebym się przebrała a później zawiezie mnie do pracy.
Mówiłam mu, że mogę się przejść, ale jak zwykle nie miałam za dużo do
powiedzenia. Kiedy już przyjechałam do domu i się przebrałam zobaczyłam, że
mama zostawiła mi na lodówce liścik. Zabrałam go ze sobą i postanowiłam, że
przeczytam w drodze do pracy. Wsiadłam do samochodu i wyjęłam kartkę. Zaczęłam
czytać. „ Kochanie, musiałam wyjechać na kilka dni. Ciocia Nancy jest w
szpitalu. Miała zawał. Dzwoniłam do ciebie, ale nie odbierałaś. Nic dziwnego, w
końcu byłaś z Harrym… Zadzwonię do ciebie wieczorem. Podczas kiedy mnie nie
będzie, może byś spała u Harrego? Nie będziesz wtedy sama. To już twoja
decyzja. Pamiętaj, żeby karmić kota. Kocham cię. Mama.” Zaczęłam się martwić o
ciocię. Miałam nadzieję, że jak mama zadzwoni, dowiem się więcej o stanie
zdrowia cioci Nancy. Nie chciałam o tym myśleć. Zaczęłam się zastanawiać nad
wyjazdem mamy. W sumie mogłam spać przez te kilka dni u Harrego. Co do kota,
mogłam przyjeżdżać go karmić. I tak rzadko, kiedy przebywał ze mną. Spał raczej
sam na kanapie w salonie lub w swoim posłaniu. Lubił ciszę i spokój, więc
podejrzewam, że nawet by się ucieszył gdybym pojechała do Harrego. Musiałam
oczywiście jeszcze z nim o tym porozmawiać.
- Co
czytasz? – Zapytał Harry.
- List od
mojej mamy, który zostawiła w kuchni. Wyjeżdża na kilka dni do cioci. –
Powiedziałam.
- Może,
chciałabyś przyjechać do mnie na ten czas? – Zapytał od razu. Sama miałam mu to
zaproponować, więc ucieszyłam się, kiedy mnie o to zapytał.
- To nie
taki głupi pomysł. – Powiedziałam. Staliśmy już pod księgarnią.
- Przyjadę
po ciebie po pracy i podwiozę cię do domu. Spakujesz się i pojedziemy do mnie.
Co ty na to?
- Jestem za.
To do zobaczenia. Kocham cię, pa. – Powiedziałam i pocałowałam go na
pożegnanie. Następnie wysiadłam z auta i poszłam do księgarni. W pracy
zastanawiałam się nad tym, co będziemy robić z Harrym przez tyle czasu razem. Z
zamyślenia wyrwała mnie jakaś dziewczyna. Byłam pewna, że zapyta o jakąś
książkę lub coś w tym stylu, ale nie. Była dosyć wysoka, miała blond włosy do
ramion. Była nawet ładna.
- Hej, ty
jesteś Lily. Tak? – Zapytała i uśmiechnęła się. Miała przyjazny wyraz twarzy.
- Tak. W
czym mogę pomóc? – Odpowiedziałam.
- Ja nie
przyszłam tutaj w sprawie książek. Widziałam cię z Harrym. Jesteście razem? –
Zapytała i uśmiechnęła się.
- Tak, a co?
– Zapytałam. Już myślałam, że zaraz powie mi, jaki to Harry jest niebezpieczny,
i że powinnam na niego uważać.
-
Przepraszam, że przyszłam tutaj, ale widziałam was razem w samochodzie na
parkingu jak przechodziłam obok. Postanowiłam, że wejdę i cię poznam. –
Powiedziała. Jej odpowiedź nieco mnie zdziwiła. Nie wiedziałam, o co chodzi.
- Nie do
końca rozumiem. – Powiedziałam.
- Ja jestem
Emily. Jestem przyjaciółką Harrego. – Powiedziała. Uśmiechnęłam się.
- Miło cię
poznać. – Powiedziałam.
- Od kiedy
jesteście razem? – Zapytała.
- Prawie dwa
miesiące. – Odpowiedziałam. Zmarszczyła czoło.
- Czemu
Harry nic nam o tobie nie wspominał? – Nie widziałam, co odpowiedzieć.
- Nam? –
Zapytałam zdezorientowana.
- Mi i
Niallowi. Jestem jego dziewczyną. Niall to przyjaciel Harrego. – Powiedziała.
- Rozumiem.
A ja nie słyszałam nic o was. – Odpowiedziałam.
- Cóż w
sumie to nie widzieliśmy się z Harrym od mniej więcej dwóch miesięcy. Może był
zbyt zajęty tobą żeby się z nami spotkać. – Powiedziała i uśmiechnęła się.
- Powiem mu,
że tu byłaś. – Uśmiechnęłam się do niej.
- Dobrze,
przekaż mu też, żeby się z nami skontaktował. – Powiedziała i uśmiechnęła się
do mnie. Ja do niej też. Pożegnała się ze mną i wyszła. Po pracy Harry
przyjechał po mnie. Opowiedziałam mu, że Emily była w księgarni i, że chciała,
aby Harry skontaktował się z nią i Niallem. Ucieszył się nawet, że ją poznałam.
Powiedział, że się z nimi spotka, i że ja pójdę z nim. Nie miałam nic
przeciwko. Kiedy już podjechaliśmy pod mój dom ustaliliśmy z Harrym, że
przyjedzie po mnie za godzinę. Weszłam do domu i zaczęłam się pakować. Biegałam
z kąta w kąt i zbierałam potrzebne mi rzeczy. Kiedy skończyłam poszłam do
kuchni i nakarmiłam kota. Kiedy zobaczyłam przez okno, że Harry przyjechał
zaczęłam się ubierać i wyszłam z domu. Przywitał się ze mną i pocałował mnie.
Wziął ode mnie torbę i zaniósł do samochodu. Pomógł mi wsiąść i ruszyliśmy. Nie
rozmawialiśmy zbyt wiele po drodze. Kiedy dotarliśmy pod jego dom, Harry wziął
moją torbę i zaniósł do środka. Ja poszłam za nim. Położył ją u siebie w
sypialni i poszliśmy do salonu. Usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy ustalać, co
będziemy robić podczas mojego pobytu u niego. Kiedy skończyliśmy zaczęliśmy
oglądać jakiś film w trakcie, którego zasnęłam i jak zwykle obudziłam się jakiś
czas później u Harrego w łóżku. Leżał koło mnie. Wtedy uświadomiłam sobie, że
nie ustaliliśmy gdzie będę spać. Teraz już i tak nie wiele mogłam zrobić.
Postanowiłam, że rano porozmawiam o tym z Harrym. Przytuliłam się do niego i
zasnęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz