czwartek, 15 stycznia 2015

Rozdział 9



Rano ubrałam się, zjadłam śniadanie i zaczęłam szukać jakiejś piżamy. Żadna nie wydawała mi się być odpowiednia, ze względu na to, że idę do Harrego. Wszystkie były albo zbyt cienkie albo za dużo odkrywały. Nie miałam, co prawda zbyt wielu piżam, więc musiałam się na którąś zdecydować. Wybrałam taką, która wydawała się zakrywać najwięcej - granatowe krótkie spodenki i różowa bluzka z krótkim rękawem. Później spakowałam sobie resztę potrzebnych mi rzeczy. W sumie nie rozumiałam, czemu mam zostać na noc, ale nawet się cieszyłam, że spędzę z Harrym więcej czasu. Przygotowałam wszystko. Miałam teraz dwa dni wolnego w pracy. Doszło dwóch nowych pracowników, więc zmienił się grafik. Teraz miałam więcej wolnego. O 17 przyjechał po mnie Harry. Mojej mamy nie było w domu, ale wiedziała, że jadę do niego i nie wrócę na noc. Oczywiście musiała mnie poprosić, żebyśmy się zabezpieczali a ja jej jak zwykle powtórzyłam, że nie po to do niego jadę. Kiedy dotarliśmy z Harrym do jego domu, pomógł mi zanieść torbę z moimi rzeczami do środka.
- Nie wiedziałem, że przyjeżdżasz na tydzień. – Powiedział i zaśmiał się. Moja torba faktycznie była ciężka, ale nie było w niej aż tylu rzeczy.
- Bardzo śmieszne. – Powiedziałam udając obrażoną, ale Harry mnie pocałował i nie mogłam ukryć uśmiechu, który wkradł mi się na twarz.
- Gdzie chcesz spać? – Spytał i uśmiechnął się. Z początku do końca nie zrozumiałam. Ale po chwili odpowiedziałam.
- Mogę spać na kanapie. – Powiedziałam.
- Jakby, co to wiesz… moje łóżko jest duże… Jakbyś chciała, możesz spać ze mną. – Powiedział i pocałował mnie w szyję. Zarumieniłam się. Z jednej strony byłam nawet, za, ale z drugiej przeciw. Harry uśmiechnął się widząc, że zastanawiam się nad jego propozycją i postanowił mnie zachęcić. Podszedł bliżej.
- Mogłabyś się do mnie przytulać przez caaałą noc. – Powiedział i uśmiechnął się. Sama nie wiedziałam. W sumie to podobała mi się nawet ta propozycja, ale czy to nie za szybko?
- Zastanowię się. – Powiedziałam i uśmiechnęłam się. Harry wyszczerzył swoje białe zęby.
- To ja jak na razie zaniosę twoją torbę do mojej sypialni. – Powiedział i puścił do mnie oko. Później poszliśmy do salonu i zaczęliśmy oglądać jakiś film. Mieliśmy w planach obejrzeć dzisiaj kilka, Harry znalazł jakieś i twierdził, że są fajne. Kiedy oglądaliśmy jak zwykle byłam do niego przytulona. Obejrzeliśmy razem 2 filmy. W trakcie 3 zasnęłam. Kiedy się obudziłam nie do końca wiedziałam, gdzie jestem. Było dosyć ciemno. Po chwili zauważyłam, że obok mnie leżał Harry. Byłam u niego w sypialni. Czyli jednak spałam z nim. Musiał mnie tutaj przynieść. Sprawdziłam godzinę na jego telefonie, który leżał obok łóżka, na szafce nocnej. Była 3 w nocy. Wstałam żeby ubrać piżamę. Poszłam do łazienki, przebrałam się i postanowiłam z powrotem położyć się obok Harrego. I tak już przespałam tutaj część nocy. Nie było sensu przenosić się na kanapę. Przytuliłam się do niego, a on objął mnie ramieniem i przycisnął bliżej siebie. Był taki słodki jak spał. Wyglądał tak niewinnie. Przytuliłam się do niego jeszcze bardziej i zasnęłam. Rano obudziłam się pierwsza. Poszłam się umyć. Nie zakluczyłam drzwi, bo Harry spał, nie widziałam, więc powodów do zakluczenia ich. Byłam w trakcie spłukiwania szamponu z włosów, kiedy nagle usłyszałam, że drzwi do łazienki się otworzyły. Harry podszedł do zasłony. Już przestraszyłam się, że zaraz ją odsunie. Nie zrobił tego. Stał przy niej.
- Lily? – Odezwał się w końcu.
- Tak?
- Zrobić ci herbatę albo kawę? – Spytał. Uspokoiłam się. Myślałam, że przyszedł tutaj w innym celu.
- Herbatę
- Dobrze. Długo jeszcze będziesz tu siedzieć? – Spytał i zaśmiał się.
- Nie, zaraz wychodzę. – Odpowiedziałam. Usłyszałam, że Harry zaśmiał się i wyszedł. Skończyłam się myć i wyszłam w ręczniku po moją torbę. Zabrałam ją do łazienki i tym razem zakluczyłam drzwi. Tak na wszelki wypadek. Ubrałam się i uczesałam. Nie nakładałam makijażu. Rzadko się malowałam. Nie lubiłam tego. Wyszłam z łazienki i poszłam do kuchni, gdzie przywitał mnie Harry. Przytulił mnie i pocałował w policzek. Podał mi moją herbatę i powoli ruszył w stronę łazienki.
- Teraz ja się pójdę umyć. Zaraz wracam. – Powiedział i uśmiechnął się. Ja zabrałam się za robienie śniadania. Przygotowałam już wszystko i Harry wszedł do kuchni. Spojrzał na mnie i uśmiechnął się.
- Nie musiałaś, zrobiłbym.
- Ale już zrobiłam, więc chodź. – Usiedliśmy przy stole. Po śniadaniu poszliśmy do salonu. Siedzieliśmy na kanapie jak zwykle do siebie przytuleni. Oglądaliśmy telewizję. Po chwili Harry się odezwał.
- Wiesz Lily, bardzo mi na tobie zależy. – Powiedział i uśmiechnął się.
- Mi na tobie też Harry. – Odpowiedziałam i również się do niego uśmiechnęłam.
- Twoja mama mnie już w sumie zna. Chciałbym przedstawić cię mojej mamie i siostrze. – Powiedział bawiąc się moimi włosami. W sumie byliśmy razem już ponad miesiąc a jeszcze nie poznałam jego rodziny. To był dobry pomysł.
- To świetnie. Kiedy? – Spytałam. Cieszyłam się, ze chce mnie im przedstawić. To oznaczało, że myśli o mnie poważnie. O mnie i o naszym związku.
- Może być w niedzielę o 17?
- Może być, a gdzie? – Spytałam.
- U nich, tak myślę. Jeszcze muszę zadzwonić do mamy i to z nią ustalić. Ale na pewno się ucieszą. Gemma już kilka razy pytała czy mam dziewczynę. Ucieszy się. Nawet bardzo. – Powiedział i uśmiechnął się. – Sam nie wiem, czemu ale ona bardzo się z wszystkiego cieszy. Aż za bardzo. Z najmniejszych rzeczy cieszy się jak dziecko, pomimo, że ma 23 lata. – Powiedział i zaśmiał się. Zaczęłam nad tym wszystkim myśleć.
- A co jeśli mnie nie polubią? - Bałam się tego. Chciałabym żeby mnie lubiły, albo, chociaż akceptowały.
- Na pewno cię polubią. Ciebie nie da się nie lubić. – Powiedział i pocałował mnie w policzek. Bardzo cieszyłam się, że będę mogła je poznać. Harry wstał na chwilę i zdjął bluzę. Dopiero wtedy zobaczyłam. Miał rękę całą w tatuażach. Jakim cudem ja tego wcześniej nie zauważyłam?! W nocy było ciemno, więc mogłam nie widzieć. Ale przecież spotykałam się z nim tyle razy i nigdy wcześniej nie widziałam tych tatuaży! Jak to jest w ogóle możliwe? Harry zobaczył, że przyglądam się jego ręce. Podszedł do mnie.
- Coś nie tak? Przeszkadzają ci? – Zapytał i uśmiechnął się.
- Nie, ani trochę. Podobają mi się. Sama zawsze chciałam mieć tatuaż, ale jakoś nie wiedziałam, jaki chcę i go sobie nadal nie zrobiłam. – Powiedziałam i uśmiechnęłam się dotykając jego ręki.
- Może ja pomogę ci wybrać? Przy okazji poszedłbym z tobą i wiesz wspierał cię. – Powiedział i uśmiechnął się. Podobał mi się ten pomysł. Z Harrym czułabym się pewniej.
- To całkiem dobry pomysł. – Powiedziałam i uśmiechnęłam się. Później rozmawialiśmy o tatuażach i o tym gdzie, co mogłabym sobie wytatuować. Następnie przenieśliśmy się na inny temat. Rozmawialiśmy o różnych rzeczach. Przy Harrym było mi dobrze. Czułam się z nim bezpieczna. Jak za długo się nie spotykaliśmy zaczynałam za nim tęsknić. Kochałam go. Zastanawiałam się, kiedy mu to powiedzieć. Później powróciłam do rozmowy z nim. Tak spędziliśmy resztę czasu. Na gadaniu. O 22 Harry odwiózł mnie do domu. Proponował, żebym została na jeszcze jedną noc, ale powiedziałam, że innym razem. Następnego dnia i tak szłam do pracy. Jak zwykle pocałował mnie przed drzwiami i pojechał, a ja weszłam do domu. Moja mama jeszcze nie spała. Zdziwiło mnie to. Przywitałam się z nią.
- Jak było? – Zapytała i uśmiechnęła się. Byłam pewna, że zaraz zapyta czy ze sobą spaliśmy.
- Fajnie. – Powiedziałam i również się do niej uśmiechnęłam.
- Zabezpieczaliście się, prawda? – Zapytała nie przestając się uśmiechać.
- Maaamo, czy za każdym razem musisz mnie o to pytać? Nadal jestem dziewicą. Cieszysz się? – Powiedziałam.
- Oj, tak tylko pytam z ciekawości. Nie mam nic przeciwko temu, żebyście ze sobą spali. Tylko chciałam wiedzieć. Źle oceniłam Harrego. – Powiedziała i uśmiechnęła się. Porozmawiałyśmy jeszcze przez chwilę a później ja poszłam do swojego pokoju i jak zwykle przygotowałam się do spania. Położyłam się w łóżku i zaczęłam myśleć o mamie i siostrze Harrego. Zależało mi na tym, żeby mnie polubiły. Myślałam o tym tak długo, aż w końcu zasnęłam.

1 komentarz: