Wstałam
rano. Była 8:30. Obudziłam się dosyć wcześnie jak na mnie. Dzisiaj miałam wolny
dzień w pracy, więc postanowiłam, że przeznaczę go na zakupy. Dokładniej
chciałam kupić sukienkę, na spotkanie z mamą i siostrą Harrego. Chciałam zrobić
na nich jak najlepsze wrażenie. Zadzwoniłam do Mary. Chciałam, żeby poszła ze
mną i pomogła mi wybrać coś ładnego. Oczywiście zgodziła się. Miałyśmy spotkać
się pod galerią za godzinę. Poszłam zjeść śniadanie, następnie umyłam się i
ubrałam. Przygotowałam wszystko, co było mi potrzebne i wyszłam z domu. Kiedy
trafiłam przed galerię moja przyjaciółka już tam była. Przywitałam się z nią i
ruszyłyśmy w stronę wejścia. W pierwszym sklepie, do którego weszłyśmy były nie
tylko ubrania, ale też buty. Wtedy przypomniałam sobie, że muszę kupić też
jakieś obcasy. Na to spotkanie już wolałam nie iść w trampkach. Postanowiłyśmy
z Mary, że najpierw wybierzemy sukienkę, a później znajdziemy pasujące do niej
buty. Liczyłam, że uda nam się znaleźć jakieś wygodne obcasy. Po chwili
uświadomiłam sobie kolejną rzecz. Nie umiałam chodzić w takich butach.
Postanowiłam poprosić Mary, żeby mnie nauczyła. Często nosiła tego typu obuwie.
- Mary,
miałabym do ciebie wielką prośbę. – Powiedziałam. Spojrzała na mnie swoimi
niebieskimi oczami.
- Jaką? –
Zapytała przeglądając sukienki wiszące na wieszakach.
-
Nauczyłabyś mnie chodzić w obcasach? Wiesz ja nigdy takich butów nie nosiłam… -
Powiedziałam patrząc na nią z nadzieją. Uśmiechnęła się.
-
Oczywiście, że tak. Dzisiaj po zakupach? – Zapytała nadal się uśmiechając. Ja
również się do niej uśmiechnęłam.
- Dobrze, u
mnie?
- Może być.
Powróciłyśmy
do zakupów. Wybrałyśmy kilka ładnych sukienek i udałam się z nimi do
przymierzalni. Mary czekała przed nią i oceniała jak wyglądam. Szukałam raczej
sukienki, która byłaby tak przed kolano. Nie lubiłam długich sukienek. Ale nie
mogła też być zbyt krótka. Przymierzyłam chyba ze 20 sukienek i w żadnej nie
wyglądałam za dobrze. Mary uważała, że w kilku wyglądałam ładnie, ale mi się
nie podobało. Poszłyśmy do następnego sklepu i też nic. Odwiedziłyśmy jeszcze 5
sklepów i w końcu trafiłyśmy. Znalazłyśmy ładną sukienkę. Była biała i bez
rękawów. Miała kołnierzyk pokryty koralikami a w pasie czarny pasek z kokardą.
Sięgała mi prawie do kolan. Bardzo mi się podobała. Była też wygodna. Wydawała
mi się wręcz idealna. Sukienkę już miałyśmy. Zabrałyśmy się, więc do szukania
butów. Znalazłyśmy ładne buty od razu, w pierwszym sklepie, do jakiego
weszłyśmy. Białe buty na obcasie. Zwykłe białe z kokardką z boku i pokryte
koronką. Były ładne i nie za wysokie. Dzięki temu miałam nadzieję, że będą
dosyć wygodne i się w nich nie przewrócę. Po zakupach pojechałyśmy do mnie.
Powiesiłam sukienkę w szafie i wyjęłam buty z opakowania. Mary usiadła na
kanapie i mówiła mi jak mam chodzić.
- Pięta,
palce, pięta, palce. – Powtarzała. Kilka razy straciłam równowagę, ale po za tym
chyba szło mi nie najgorzej. Po godzinie ćwiczenia umiałam już mniej więcej
chodzić w obcasach. Bolały mnie już trochę nogi, ale warto było. Usiadłam na
kanapie obok Mary i zaczęłyśmy rozmawiać. Była u mnie do 20. Później
odprowadziłam ją do domu oczywiście w nowych butach, żeby się przyzwyczaić.
Kiedy wróciłam do domu zadzwonił do mnie Harry. Dopiero, kiedy usłyszałam jego
głos zdałam sobie sprawę, jak bardzo za nim tęsknię, pomimo, że widzieliśmy się
wczoraj. Odkąd zaczęliśmy się spotykać spędzałam z nim każdą wolną chwilę.
Trochę mnie przerażało jak bardzo się od niego uzależniłam. On chyba ode mnie
trochę też, sam mówił, że za mną tęskni. Ja mówiłam mu, że ja za nim też i tak
kilka razy. Rozmawialiśmy 2 godziny. Kiedy skończyliśmy poszłam się przygotować
do spania i położyłam się w łóżku zaczynając się zastanawiać nad zbliżającym
się spotkaniem z mamą i siostrą Harrego. Zastanawiałam się, jaka jest jego
siostra. Po tym, co się stało mogła być cicha i zamknięta w sobie, chociaż
Harry twierdził, że tak nie jest. Mówił, że jest radosna, miła i zabawna.
Bardzo pozytywnie się o niej wypowiadał. Pomyślałam, że musi ją naprawdę kochać
i muszą być bardzo ze sobą zżyci. Później zastanawiałam się, jaka jest jego
mama. Następnie zaczęłam myśleć nad tym, czy jest podobny do nich. W końcu
zasnęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz